Koszty windykacji zbyt wysokie w ocenie UOKIK 1


Koszty windykacji są zbyt wysokie w ocenie UOKIK. Banki, firmy pożyczkowe i SKOK-i pobierają opłaty windykacyjne nieadekwatne do ponoszonych kosztów. Tej kwestii dotyczyła ostatnia interwencja UOKIK, który sprawdził zasady pobierania opłat windykacyjnych przez instytucje finansowe. Opłaty te muszą odpowiadać kosztom, które są faktycznie ponoszone. Wskutek interwencji urzędu, instytucje zrezygnowały z pobierania opłat windykacyjnych lub w znacznym stopniu je obniżyły.

Koszty windykacji zbyt wysokie w ocenie UOKIK

Skargi Klientów na wysokość opłat windykacyjnych

Podjęcie działań spowodowały liczne skargi Konsumentów na wysokość opłat windykacyjnych pobieranych przez banki, firmy pożyczkowe i SKOK-i. W związku z zaistniałą sytuacją prezes urzędu skierował do podmiotów, których skargi dotyczyły tzw. wezwania miękkie. Wezwanie to pozwala na szybkie wyeliminowanie podejrzewanych nieprawidłowości bez wszczęcia postępowania i daje instytucji czas na dokonanie stosownych zmian.

Nie ulega wątpliwości, że długi trzeba spłacać, dlatego gdy konsument spóźnia się z uregulowaniem raty, firmy mają prawo przypomnieć mu o zaległościach. Jednak opłaty, które pobierają za czynności windykacyjne, mają odpowiadać kosztom faktycznie ponoszonym. Bez względu na branżę. Takie działania muszą być podejmowane stopniowo – od najmniej kosztownych do tych najwyższych. Poza tym, muszą być rozłożone w czasie, żeby konsument mógł się zapoznać z monitem i uregulować zaległość – powiedział Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Efekty działań UOKIK

W efekcie działań urzędu instytucje finansowe, których one dotyczyły, zrezygnowały z pobierania opłat windykacyjnych lub znacznie je obniżyły. Teraz urząd sprawdza, jakie koszty windykacji inne banki oraz SKOK-i stosują wobec swoich Klientów.

Postępowanie urzędu i tzw. działania miękkie dotyczyły:

  1. Aasa – wycofała się z opłat za monity i obecnie pobiera jedynie odsetki za opóźnienie. Uprzednio koszty windykacji wynosiły: 25 zł za monit, 49 zł za wezwanie do zapłaty i za skierowanie należności do windykacji.
  2. Alior Bank – zrezygnował z pobierania opłat za windykację terenową, która wynosiła 85 zł oraz z opłat za upomnienie wysłane listem zwykłym, które wcześniej kosztowało 25 zł. Równocześnie bank zmienił koszty windykacji. Dzięki temu wysyłka listu poleconego będzie kosztowała 4,20 zł, zamiast 40 zł, natomiast list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru 6,20 zł.
  3. Bank BPH – zaprzestał pobierania opłat za wezwania do zapłaty i zmienił postanowienia wzorów umów w tej materii. Przedtem opłaty wynosiły 30 zł za list i 35 zł za telefon.
  4. Bank Handlowy – przestał pobierać opłaty za monity w stosunku do wszystkich Klientów, którzy posiadali karty kredytowe. Ze wzorów umów usunięte zostały też postanowienia umowne dotyczące opłat za podejmowane czynności windykacyjne, które wynosiły 25 zł za list i 35 zł za telefon.
  5. Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski – ustalił wysokość opłat za czynności windykacyjne na poziomie 4 zł za list polecony bądź list polecony za zwrotnym potwierdzeniem odbioru oraz 0 zł za telefoniczne poinformowanie Klienta o zaległości w spłacie. Prócz tego bank zaprzestał pobierania opłat za informowanie o zaległościach przekazywane w wezwaniach wysyłanych listem zwykłym, które wynosiły 15 zł za monit pisemny oraz 10 zł za monit telefoniczny.
  6. Raiffeisen Bank Polska – przestał pobierać opłaty 35 zł za monitorowanie, czy Klient spłaca zadłużenie w terminie oraz zmienił postanowienia wzorów umów w tej materii.
  7. Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa im. Franciszka Stefczyka w Gdyni – przestała pobierać opłaty za monity wysyłane za pośrednictwem SMS oraz za windykację terenową. Dodatkowo zmienił opłaty za zawiadomienie/wezwanie wysyłane do Klienta, które obecnie mogą wynieść maksymalnie 3,94 zł). Uprzednio windykacja terenowa kosztowała 94,15 zł, telefon 9,81 zł, natomiast list 19,82 zł.

Chwilówki są szczególnie drogie, dlatego sprawdź:

Inne postępowania wobec instytucji finansowych

Oprócz powyższych urząd prowadził inne postępowania wyjaśniające wobec:

  • Getin Noble Bank,
  • Bank Spółdzielczy w Szczebrzeszynie,
  • Bank Spółdzielczy w Kurowie.

Powyższe instytucje obniżyły opłaty lub zrezygnowały z ich pobierania.

Źródło: Uokik.gov.pl

 

O Adam Marcinowski

Szeroko rozumiane finanse i prawo, to moja pasja. Tematyką związaną z finansami zajmuję się od 2001, kiedy to tworzyłem ogólnopolską firmę pośrednictwa finansowego KredytPolska. Obsługiwała ona Klientów z terenu całego kraju oraz tworzyła sieć ponad 160 agentów finansowych na terenie całego kraju. Agentów tych rekrutowałem i szkoliłem. Pasją do finansów zaraziłem się w pracy, która pozwoliła mi zdobyć poza szeroką wiedzą również rozeznanie w problemach Klientów, a zarazem sposobach i możliwościach ich rozwiązania. Poznając problemy Klientów i pomagając im w wyjściu z długów na prostą... Więcej o mnie...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*Wymagane

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Komentarz do “Koszty windykacji zbyt wysokie w ocenie UOKIK

  • Michu

    W sumie Uokik nawet za późno się tym zajął. Banki i firmy pożyczkowe od wielu lat uczyniły sobie z monitów i wezwań do zapłaty źródło sporego dodatkowego dochodu. Najgorsze jest to, że dług z niespłaconego kredytu rósł potwornie o odsetki karne, a horrendalne koszty monitów i wezwań do zapłaty dodatkowo bardzo go podnosiły. Później taka łączna suma trafiała do sądu i bank otrzymywał klauzulę wykonalności na znacznie wyższą kwotę niż pierwotne zadłużenie. Kiedy taki podwojony dług trafiał do komornika, to kiedy ten doliczył jeszcze swoje bajońskie koszty, to dłużnik był ugotowany. Samo ograniczenie kosztów monitów do realnie ponoszonych sporo pomoże ale myślę, że można by było zrobić coś więcej z odsetkami karnymi.